Taryfy za deszczówkę
2008-01-18
Jeszcze w tym roku za korzystanie z kanalizacji deszczowej trzeba się będzie rozliczać. Pobieranie opłat wymusza rozprządzenie ministra budownictwa. Taryfy dla Poznania i regulamin opracuje specjalistyczna firma, a uchwalą je radni.
Z rozporządzenia ministra budownictwa z 28 czerwca 2006 r. wynika, że to użytkownicy, a nie budżet gminy muszą płacić za utrzymanie infrastruktury kanalizacyjnej. Podstawą rozporządzenia są dwie ustawy: o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzanie ścieków oraz prawo ochrony środowiska.
W Poznaniu sieć kanalizacji deszczowej należy jeszcze do Zarządu Dróg Miejskich i to on będzie pobierał opłaty za odprowadzanie wody deszczowej z powierzchni przemysłowych utwardzonych, parkingów, dróg. W przyszłości to się zmieni – sieć zostanie przez samorząd przekazana spółce Aquanet.
Taryfy będą się składać z dwóch części: opłaty środowiskowej (za wpuszczanie wody deszczowej do środowiska) i opłaty przesyłowej. Instytucje korzystające z kanalizacji deszczowej zakwalifikowane zostaną do kilku kategorii, taryfy będą więc zróżnicowane. Za odprowadzanie wody z powierzchni dachów nie będzie obowiązywać opłata środowiskowa, a tylko przesyłowa. Za odprowadzanie wody deszczowej z dróg publicznych trzeba będzie uiszczać tylko opłatę środowiskową, bo byłoby bez sensu, gdyby administrator płacił samemu sobie. Od pewnej kwoty (jej wysokość zostanie ustalona) nie będzie obowiązywała opłata środowiskowa, a jedynie przesyłowa. W ten sposób powstanie jeszcze jedna kategoria.
Z przyjętego harmonogramu wynika, że do końca marca prezydent miasta otrzyma od ZDM wniosek taryfowy z propozycją wysokości opłat. Prace nad projektem taryf trwają. Potem sprawa trafi do Rady Miasta, bo to radni muszą uchwalić wysokość opłat. Kolejnym krokiem będzie uchwalenie regulaminu określającego zasady odprowadzania ścieków deszczowych, sposób rozliczania się. Ten etap zostanie zakończony do końca czerwca 2008. Potem ZDM zacznie pobierać opłaty. Do 2009 r. powinien zostać opracowany program rozwoju kanalizacji deszczowej.
Zarząd Dróg Miejskich liczy się z kłopotami we wdrażaniu opłaty. Problemem z pewnością będzie pozyskiwanie danych na temat powierzchni, z jakiej użytkownicy odprawadzają wodę deszczową. Prawdopodobnie ZDM posłuży się ich deklaracjami. Mogą też pojawić się trudności z egzekwowaniem opłat. Być może w niektórych przypadkach nie obejdzie się bez kierowania sprawy do sądu.
Niektóre miasta już wdrożyły opłatę i pobierają pieniądze od użytkowników kanalizacji deszczowej. Także w Poznaniu administrator sieci nie może zrezygnować z opłat narzuconych rządowym rozporządzeniem. Może natomiast postarać się, by stawki były mało odczuwalne.
Uwaga! Przedsiębiorstwa oraz właściciele nieruchomości, którzy wody opadowe odprowadzają na teren swojej nieruchomości, bądź gromadzą w celu gospodarczego wykorzystania, nie będą ponosić opłat. Również za odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji ogólnospławnej nie jest przewidziana dodatkowa opłata.